KONGRES Katoliczek i Katolików

Kościół na świecie

Publicystyka i wiara – przykład święta Bożego Narodzenia we Francji

Publicystyka i wiara – przykład święta Bożego Narodzenia we Francji

Francuska publicystyka katolicka tkwi bardzo głęboko w swym  katolicyzmie. I chyba mocniej niż nasza, zważywszy  tę  nie z zakresu wyższej duchowości zakonnej oraz nie z domeny tak zwanej religijności ludowej. Francuzi nie tylko drążą erudycyjne pokłady wiedzy towarzyszącej wydarzeniom religijnym, ale przede wszystkim eksponują  ich szersze sensy zastosowane w codziennej praktyce aktów wiary. Abstrahuję od publicystyki dotyczącej kapłańskich wykroczeń i przestępstw różnego typu oraz tej oddanej bojom i konfliktom czy to personalnym, czy religijnym w ogóle. Bo ile w tych bojach wiary, nie nam sądzić.   

Ale na pewno jest jej bardzo dużo w programach radiowych i telewizyjnych redaktora Aymerica Pourbaix, by pozostać przy Francji.  Jego publicystyka w nie wpisana funkcjonuje niemal dydaktycznie, choć  dydaktyka nie była z góry założona ani w doborze tematów, ani w zastosowanej poetyce. To efekt mistrzowskich formuł publicystycznych, chwytających kluczowe słowa wiary i prezentowanego jej zdarzenia. To także efekt odniesienia tych zgrabnych stylistycznie formuł  do  aktualnych wydarzeń naszej codzienności. Nie oznacza to braku erudycyjnych informacji na temat prezentowanego zdarzenia religijnego. Jak w większości programów tego typu redaktorzy, w tym red. Pourbaix, powierzają ich przekaz uczonym specjalistom od danego problemu, często historykom, filozofom i teologom. Zawsze jednak po pewnej dozie uczonych informacji wkracza red. Pourbaix ze swymi streszczającymi poprzednie zdania uogólnieniami, odnoszonymi tyleż do szerszych problemów cywilizacji i współczesności, co i do naszej codzienności oraz praktyk wiary. Uogólnienia te zawierają zawsze jakieś błyskotliwe metafory albo same są metaforami przepojonymi głęboką wiarą. I w tym tkwi sedno performatywnej roli tej publicystki i jej dydaktycznego sensu. 

Tak na przykład  o fakcie narodzenia Bożego Syna w programie z dnia 4 grudnia br. pt. „Noël: le Mystère de l’Incarnation de Dieu”[1] otrzymujemy informacje astronomiczne (gwiazda betlejemska czyli kometa, konstelacja Raka), historyczne (różne datacje faktu narodzenia Chrystusa, od półtora tysiąca lat w kalendarzu rzymskim przyjmujemy, choć nie zawsze, 5 rok p.n.e., niepewność daty 25 grudnia jako dnia narodzenia,  panowanie cesarza Oktawiana Augusta) i kulturowe. Te ostatnie to wskazanie na wielkie znaczenie faktu wcielenia Chrystusa w dziejach duchowości dwu nawróconych: poety Charlesa Péguy i filozofki – fenomenolożki, wielkiej przyjaciółki naszego Romana Ingardena – św. Edyty Stein, rodem z Wrocławia. Pierwszy  dał temu wyraz w swej twórczości, opiewając kult narodzenia i dziecięctwa, druga rozmyślaniom wcielenia Chrystusa zawdzięcza swą drogę do świętości.      

Czas między informacjami wypełniony jest publicystyką redaktora programu. Odwołując się do słowa klucza prezentacji święta Bożego Narodzenia w ubiegłym roku  – „światła żłóbka” – rozsiewa on metafory i zwroty słowne, tworzone z bożonarodzeniowym słowem kluczem tegorocznym – „wcielenie”, uzupełniane czasem słowem  „tajemnica”. Raz po raz słyszymy więc dobrze brzmiące zwroty, np.: „zbawienie przez wcielenie”, „tajemnica dzieciństwa”, „tajemnica czystości”,  „wcielenie Dzieciątka”, „nasze ciało wcieleniem Chrystusa”, „wcielenie tajemnicą miłości”. Należy tu zaznaczyć, że słowo „wcielenie”, rozważane też w innych programach telewizji katolickiej, np. w programie „L’Esprit des Lettres” (KTO TV) pod redakcją J.-M. Guénois z dnia 17 grudnia br.) stosowane i rozumiane tu jest symbolicznie.          

Spośród cytowanych i innych metafor czy zwrotów słownych programu red. Pourbaix najbardziej pozostaje w pamięci odbiorcy zwrot związany z dniem bieżącym i odpowiadającą mu powinnością religijną: „Boże Narodzenie wcieleniem cotygodniowej mszy świętej”. I tym przekazem przypominającym konieczność cotygodniowego uczestnictwa we mszy św. oraz jej rangę w życiu duchowym zostawia nas red. Pourbaix niczym  najlepszy kaznodzieja.    

Praktyczne odniesienie słowa „wcielenie” ma miejsce w wielu innych programach red. Pourbaix.  Godne odnotowania jest tu odniesienie do programu o cudach związanych z wcieleniem Chrystusa  w Eucharystii za sprawą  młodzieńca włoskiego, beatyfikowanego w r. 2020 – bł. Carlo Acutisa. Spośród ponad stu cudów za sprawa tego Beatyfikowanego, z których Watykan potwierdził trzy, dwa miały zdarzyć się w Polsce.[2] Zdaniem redaktora programu, powinny one powstrzymać młodych dezerterów z Kościoła  od aktów ich dezercji.    

Słowo „wcielenie” pojawia się też w pasterkowym wydaniu programu red. Pourbaix[3] – w programie, w którym pasterce, sprawowanej w cyrku, wespół ze śpiewem chóru akademickiego z Liesse, towarzyszy w studio rozmowa  redaktora z zaproszonymi gośćmi. Rozmowa o wcieleniu Chrystusa odbywa się pod kątem utraty radości tego wielkiego wydarzenia (odczuwają ją najwięcej dzieci) oraz jego ograniczeń w kulturze i życiu pokoleń XXI wieku.


[1] Zob. program red A. Pourbaix z cyklu „En Quête d’Esprit”, CNEWS, z dnia 4 grudnia br. pt. „Le Mystère de l’Incarnation de Dieu”.

[2] Zob. program z cyklu „En Quête d’Esprit”, CNEWS, z dnia 11 grudnia br. pt. „Carlo Acutis, un saint ordinaire ? ».

[3] Zob. program z cyklu „En Quête d’Esprit ”, CNEWS, z dnia 24 grudnia br.

O autorze

Regina Lubas-Bartoszyńska

Zostaw komentarz