KONGRES Katoliczek i Katolików

Synod

Jarema Piekutowski: Z biskupami rozmawiajmy otwarcie i po ludzku

Jarema Piekutowski: Z biskupami rozmawiajmy otwarcie i po ludzku

W ostatnich latach sporo zaangażowanych katolików weszło w jakąś spotworniałą niszę, w której roi się od dziwnych poglądów, od nacjonalizmu do prądów antyszczepionkowych. Zapytajmy ludzi, którzy 20 lat temu brali udział w masowych duszpasterstwach i wspólnotach, dlaczego nie są już Kościołem zainteresowani? – proponuje w rozmowie z portalem „Kongres Katoliczek i Katolików” Jarema Piekutowski, socjolog, członek Laboratorium „Więzi”.

ANKIETA KONGRESU KATOLICZEK I KATOLIKÓW

Już 17 października w diecezjach całego świata rozpocznie się pierwsza, przygotowawcza faza Synodu Biskupów. Zgodnie z wolą papieża Franciszka, ma to być półroczny proces szerokich konsultacji z wszystkimi wiernymi, także tymi, którzy odeszli od praktyk religijnych. Takie konsultacje to wielka operacja logistyczna, której dotąd nie było w historii Kościoła. Jak sprawić, by konsultacje w polskim Kościele były autentyczne i szerokie? Portal Kongresu Katoliczek i Katolików pyta o to działaczy i publicystów katolickich.

Portal „Kongres Katoliczek i Katolików”: Czy w konsultacjach przedsynodalnych środowiska katolików świeckich powinny się same organizować w grupy synodalne, czy też powinny one czekać na zaproszenie ze strony biskupów? Dlaczego?

Jarema Piekutowski: Powinny się organizować same i wprowadzić do tych konsultacji własny język. W kościelnej komunikacji dotyczącej Synodu zalewa mnie mnóstwo okrągłych  słów i zdań, z których niewiele wynika. Przykład? Trzymam przed sobą artykuł z „Gościa Niedzielnego”, w którym czytam: „Synodalność jest istotnym wymiarem Kościoła, wyraża się we wspólnym wędrowaniu po ścieżkach historii, prowadzącym do spotkania z Chrystusem. Pozwala doświadczyć pojednanej różnorodności oraz uniwersalizmu Kościoła”. To słowa dla większości czytelników absolutnie puste. Nie mówią, czym synod się zajmie. Dlatego ważną rolą świeckich będzie ukonkretnienie tej kościelnej mowy-trawy i osadzenie dyskusji w konkretnych doświadczeniach życiowych. Nie namawiam bynajmniej do agresywnej konfrontacji z biskupami. Może nadszedł dobry moment, by zawiesić spory, raz jeszcze im zaufać i zacząć z nimi rozmawiać. Otwarcie i po ludzku. Nie na zasadzie buntu, protestu czy aktywizmu, ale dialogicznie.

W jaki sposób dotrzeć na peryferie Kościoła? Jak wysłuchać niewysłuchanych?

W Polsce niezwykle szybko rośnie grupa osób rezygnujących z praktyk religijnych albo wręcz odchodzących z Kościoła. To ostatni moment, żeby do nich dotrzeć. W jaki sposób? Przede wszystkim, pytać ich o konkretne doświadczenia. I rozmawiać z nimi językiem, jaki rozumieją.

Do jakich „niewysłuchanych” grup wiernych należałoby dotrzeć przede wszystkim?

Odszedłbym w tym przypadku od kategoryzowania wiernych i wydzielania grup tożsamościowych, takich jak kobiety, osoby LGBT+ czy migranci. Szukałbym raczej wspólnych doświadczeń. Przede wszystkim zwróciłbym się do zwykłego człowieka, który odchodzi z Kościoła lub na niego obojętnieje. W ostatnich latach wielu zaangażowanych katolików weszło w jakąś spotworniałą niszę, w której roi się od dziwnych poglądów, od nacjonalizmu do prądów antyszczepionkowych. Z drugiej strony często ludzie, którzy 20 lat temu brali udział w masowych duszpasterstwach i wspólnotach, nie są już Kościołem zainteresowani. Dlaczego? Warto zapytać ich samych.

W jaki sposób przeprowadzić konsultacje, by były one możliwie szerokie?

Do wykorzystania jest szeroki wachlarz narzędzi socjologicznych związanych z partycypacją społeczną w rządzeniu, takich jak spotkania typu „World Café”, panele obywatelskie czy ankiety internetowe. Warto opracować odpowiednią strategię, a w jej realizacji wykorzystać przychylne media.

Jak sprawić, by efekt tych konsultacji został w Kościele potraktowany poważnie?

To problem szerszy – co zrobić, by generalnie głos świeckich był traktowany poważnie. Nie ukrywam, że może być ciężko. Jednak nie ma wyjścia: trzeba być konsekwentnym, ciągle próbować i się nie poddawać.

Jarema Piekutowski – Socjolog, członek zespołu i główny ekspert ds. społecznych thinkzine’u „Nowa Konfederacja”. Kierownik projektów badawczych, społecznych i kulturalnych. Członek Zespołu Laboratorium „Więzi”.

O autorze

Marcin Dzierżanowski

Zostaw komentarz