KONGRES Katoliczek i Katolików

Nasze opinie

Pokój Boży

Pokój Boży

Z coraz większym smutkiem słucham wypowiedzi Franciszka o wojnie. Rozumiem, że swoimi wypowiedziami, potępiającymi abstrakcyjnie wojnę i cierpienie, a nieodnoszącymi się ani do sprawców ani do przyczyn, stara się zachować pozycję Stolicy Apostolskiej, co w pewnych warunkach pozwalałoby na mediację. Obawiam się jednak, że jeśli takie kalkulacje leżą u podstaw dziwnych wypowiedzi Franciszka o wojnie w Ukrainie, to są one wyrazem ogromnej naiwności. Stolica Apostolska nie stanie się prawdziwym mediatorem, a jedynie pogrąża się, nie odcinając się w sposób jednoznaczny od zła i jego źródeł.

Podobnie zabrzmiały wypowiedzi Franciszka przeciwko powiększaniu budżetu zbrojeń. Tak, ja także bardzo długo wierzyłem, że wojna w Europie nie jest możliwa; że należy budować przestrzeń pokoju, wspierając wzajemne poznawanie się ludzi, zacieśnianie przekraczających granicę przyjaźni. W obliczu agresji Rosji wypowiedź Franciszka nabiera innego znaczenia. Gdyby nie broń, którą maja Ukraińcy, już by nie było ich państwa. W broni widzimy nadzieje, że Putin nie pójdzie dalej.

Istnieją takie momenty. że to właśnie broń ratuje ludzką godność. Ważne jest przypominanie, ze świat można urządzić inaczej. Trzeba jednak wiedzieć, w jakich okolicznościach tego rodzaju przemyślenia można wypowiadać. Dla Ukraińców brak broni przeciwlotniczej, brak zamknięcia nieba, co wymagałoby przewagi powietrznej, oznacza śmierć Mariupola, tragedię Charkowa i innych ukraińskich miast. Są takie momenty, w których ślepy pacyfizm sprzyja szerzeniu zła. Tak właśnie jest teraz. Ukraina i reszta Europy potrzebuje broni, aby zatrzymać tragedię. Franciszkowe zalecenia nie zamkną nieba nad Mariupolem.

O autorze

Fryderyk Zoll

Fryderyk Andrzej Zoll, prof. dr hab., profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego i Uniwersytetu w Osnabrück, dr h.c. Zachodnioukraińskiego Uniwersytetu w Tarnopolu. Zajmuje się przede wszystkim europejskim prawem prywatnym i prawem porównawczym. Członek KOD Małopolskie, wcześniej przez wiele lat pełnił tam funkcję wiceprzewodniczącego; członek European Law Institute. W Kongresie członek Zespołu Organizacyjnego Kongresu i grup "Władza", "Państwo - Kościół".

2 Komentarze

    nic nowego: „Cum primum” z 9 czerwca 1832.

    Brak wyrazistego, nazwanego po imieniu potępienia Rosji za agresję na Ukrainę – to nie tylko „ślepy pacyfizm”, ale właściwa Zachodowi, najmocniej Francuzom (o zgrozo!), rusofilia, podziwianie Rosjan za wspaniałą sztukę, literaturę i naukę. Zapewne też wpływ Fatimy i związanego z jedną z obietnic fatimskich poświęcenia Matce Bożej Ukraińców i Rosjan.

Zostaw komentarz