KONGRES Katoliczek i Katolików

Nasze opinie

Głód, wojna i papież

Głód, wojna i papież

Papież Franciszek podczas audiencji generalnej powiedział, że przez wojnę w Ukrainie stracono z oczu problem głodu w Somalii.

Z pozoru nic nie można tej wypowiedzi zarzucić. Tak, z powodu tej wojny światu, w tym Somalii w jeszcze większym stopniu zagraża głód. Wojna wiąże środki, uwagę zarówno mocarstw jak i organizacji humanitarnych. A jednak ta wypowiedź Franciszka znowu została sformułowana w sposób, który jedynie oddala nas, a nie przybliża do zrozumienia problemu.

Ta wypowiedź Ojca Świętego brzmi tak, jakby to Ukraińcy byli winni, że zajmują świat jakąś toczącą się u nich wojną. Nie słyszałem, aby papież z pełną siłą potępił Rosję Putina za próbę użycia głodu jako broni, która uderzając w najsłabszych, ma zagrozić Zachodowi nakręceniem kolejnych kryzysów humanitarnych.

Ta papieska „wojna w Ukrainie” brzmi podobnie jak „polskie obozy koncentracyjne”.  Geograficznie wszystko się zgadza, a jednak jest to przekłamanie. W uszach świata pozostaje jakaś wojna, którą toczy Ukraina, pozbawiając świat żywności.

A trzeba powiedzieć inaczej: brutalna napaść Rosji rządzonej przez zbrodniarza Władimira Putina pogłębia problem głodu w Somalii. Byłoby uczciwiej.

O autorze

Fryderyk Zoll

Fryderyk Andrzej Zoll, prof. dr hab., profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego i Uniwersytetu w Osnabrück, dr h.c. Zachodnioukraińskiego Uniwersytetu w Tarnopolu. Zajmuje się przede wszystkim europejskim prawem prywatnym i prawem porównawczym. Wiceprzewodniczący Zarządu Regionu KOD Małopolskie; członek Executive Commitee European Law Institute. W Kongresie członek Zespołu Organizacyjnego Kongresu i grup "Władza", "Duchowieństwo - Lud".

3 Komentarze

    Trafnie powiedziane. To nie wojna jest winna, tylko ten, kto ja wywołał, czyli Putin.

    Tomku, nawet nie wiesz jak bardzo ucieszył mnie Twój komentarz. Brakuje nam Twojej obecności i bardzo liczę na Twoją dalszą współpracę, bo jest ona bardzo potrzebna.

    Należałoby odpowiedzieć papieżowi, że się myli, że świat pamięta o głodzie w Somalii … w modlitwie.
    Tak jak Kościół, który w sytuacjach kiedy trzeba powiedzieć tak, tak – nie, nie, kiedy danie świadectwa prawdzie kosztuje, gdy kosztem jest wielki wstyd, utrata “bardzo dobrych stosunków z państwem” (o których mówił Gądecki), utrata przywilejów, materialne straty … wtedy wśród masy wykrętów pojawia się też modlitwa.
    Jeden z polskich biskupów powiedział niedawno, że nie ma prawa krytykować Kościoła, ten kto się za Kościół nie modli. Wtedy naszła mnie refleksja, jak żarliwie modlą się polscy katolicy na czele z abp Jędraszewskim za osoby LGBT+, i pytanie jakie inne czynności katolickie upoważniają do rzucania w te osoby “kamieniami”.

Zostaw komentarz